Podsumowanie roku 2011 i dalsze plany

http://tag.archeolot.net – kliknij by przejść do strony

Krótkie podsumowanie bardzo intensywnego roku 2011: udało nam się zamknąć etap pozyskiwania ujęć do filmu, zorganizować kolejną akcję prospekcji lotniczej w Małopolsce (nowa galeria zostanie dodana w nowym roku) oraz pomóc informatykom przy tworzeniu nowatorskiego oprogramowania do analizy zdjęć lotniczych i satelitarnych. Program ten jest obecnie w fazie testowania.

Ponad 700 osób wcieliło się w rolę archeologa lotniczego, testując pierwszą wersję aplikacji.

Zachęcamy każdego z Was do osobistego przetestowania pierwszej wersji programu. Program jest wzorowany na serwisie http://www.zooniverse.org, na którym ludzie z całego świata analizują zdjęcia kosmosu (np. klasyfikują galaktyki na zdjęciach z teleskopu Hubble’a) i tym samym opracowują ogromną ilość danych. Dziś łatwo o dane (zdjęcia kosmosu czy zdjęcia powierzchni Ziemi), ich ilość jest wręcz przytłaczająca i naukowcy nie są w stanie przeanalizować wszystkiego. Obecnie trwają pracę nad nową, udoskonaloną, wersją aplikacji.

Aplikacja ta jest dostępna pod adresem http://tag.archeolot.net lub w górnym menu po prawej stronie.

Obecne postępy prac nad samym filmem pozwalają nam szacować, że film ujrzy światło dzienne w wakacje roku 2012. W wielkich trudach powstała robocza wersja filmu, którą teraz “szlifujemy”. Jesteśmy także na etapie poszukiwania wydawcy i patrona.

(PW)

 

„Jedno zdjęcie ujawnia informacje, które z powierzchni ziemi zbierano by przez lata”

W dniu 22.08 ukazał się w krakowskim numerze Gazety Wyborczej wywiad przeprowadzony przez  Panią Kamilę Jarońską z Piotrem Wronieckim. Wywiad dotyczył projektu drugiej serii archeologicznych lotów nad Małopolską, o którym niejednokrotnie pisaliśmy na łamach stron Koła Wod.o.lot oraz produkcji filmu dokumentalno-popularyzatorskiego o archeologii lotniczej „Czy leci z nami Archeolog?”. Obecnie wywiad zatytułowany „Badania archeologiczne z pokładu samolotu” można przeczytać na stronie serwisu Gazeta.pl.

Efekty lipcowej eskapady

24 godziny – tyle czekaliśmy by móc polatać przez 1,5 godziny

Mimo złej pogody i awarii samolotu nasz lipcowy wyjazd do Pobiednika/Igołomii zakończył się sukcesem. Nakręciliśmy bardzo ciekawy wywiad z Krzysztofem Wieczorkiem i zrobiliśmy szereg naprawdę dobrych ujęć z samolotu. Obecnie powoli kończymy etap zbierania materiału i przechodzimy do montowania pierwszej pilotażowej wersji filmu. Na szczęście brakujące ujęcia w większości będziemy mogli uzupełnić już na miejscu w Warszawie. Mamy nadzieję, że kolejny zwiastun pojawi się w internecie przed końcem września, a pierwsza (nieoficjalna) wersja filmu, jeszcze w tym roku.

Szymon i Staszek wyruszają na archeologiczne łowy

4 lipca, ruszyliśmy z Warszawy w kierunku Krakowa. Do Pobiednika, gdzie znajduje się lotnisko Aeroklubu Krakowskiego, dotarliśmy wczesnym popołudniem. Zła pogoda (niska podstawa chmur) opóźniła przylot naszego samolotu 3xtrim, pilotowanego przez syna Krzysztofa – Szymona Wieczorka. Po przylocie maszyny pogoda niestety nie pozostawiła złudzeń i straciwszy nadzieję na poprawę musieliśmy zrezygnować z lotów. Pod wieczór wróciliśmy do pałacu Wodzińskich w Igołomi na nocleg i naradę bojową.

We wtorek rano pogoda wciąż nie była idealna, ale już mogliśmy spokojnie latać. Mogliśmy, ale nie polecieliśmy… Krzysztof zauważył, że od samolotu czuć zapach benzyny. Po zdjęciu maski okazało się, że jest wyciek paliwa – to mogło się dla nas bardzo źle skończyć (dość powiedzieć, że benzyna ciekła tuż przy akumulatorze i wydechu). Mechanik mógł się pojawić dopiero popołudniu. Drugi samolot, który mieliśmy latać (PZL-104 Wilga) nie był dopuszczony do lotu z powodu problemów “papierkowych”. Byliśmy uziemieni.

Po kolejnej naradzie bojowej udaliśmy się ponownie do Igołomi, gdzie, korzystając z okazji,  nakręciliśmy wywiad z Krzysztofem.

Trasę z rejestratora GPS wgraliśmy do programu Google Earth

Mechanik przybył samolotem i naprawił przewód paliwowy w 3xtrim. Około 18:00 nasz samolot był już gotowy. Niestety musieliśmy bardzo poważnie ograniczyć nasz tegoroczny plan prospekcji lotniczej i udaliśmy się na dwa loty: pierwszy – prospekcyjny, drugi – “filmowy”.

Efekty naszych przerosły nasze oczekiwania. Mimo deszczów warunki obserwowania wyróżników archeologicznych były bardzo dobre. Dodatkowo, loty odbyły się wieczorem gdy cienie były już bardzo długie, dzięki czemu wyróżniki cieniowe ujawniły obecność wielu obiektów archeologicznych. Udało się nam zadokumentować rozkład przestrzenny dwóch rozległych osad (opisane tutaj), a także uchwycić kilka negatywnych wyróżników wegetacyjnych (dawne zabudowania folwarczne).

Efekty prac będą udostępnione w galerii archeolot. Już teraz zapraszam do oglądania kilku zdjęć:

Negatywny wyróżnik wegetacyjny – ujawniają się fundamenty dawnych zabudowań

Opatkowice – pradziejowa osada, widoczne liczne jamy oraz fosa jako wyróżniki wegetacyjne i glebowe

Owalne wyróżniki to pozostałości po kurhanach nieopodal Obrażejowic

Gdyby nie fakt, że jest to zdjęcie z Obrażejowic można byłoby się zastanawiać czy ten prostokątny obiekt nie jest willą rzymską… Najprawdopodobniej są to zabudowania folwarczne.

Po zakończeniu lotów wiedzieliśmy że mamy dużo ciekawego materiału i znowu udało nam się zarejestrować wiele nowych, ciekawych odkryć, które mają wielki potencjał nie tylko naukowy ale także w zakresie ochrony dziedzictwa archeologicznego. Cały czas się zastanawiamy, co tutaj jeszcze trzeba zrobić żeby skłonić archeologów do latania?

(PW)

Ostatnie ujęcia lotnicze do filmu

Pilot-Archeolog-Fotograf w jednej osobie

Aparat, kamera, ciepła kurtka… jedziemy do Krakowa! Od 3 do 5 lipca będziemy robić zdjęcia lotnicze w Małopolsce. Pilotować będzie nam jak zwykle mistrz świata w lataniu precyzyjnym, Krzysztof Wieczorek, a naszą lotniczą bazą będzie lotnisko w Pobiedniku. Z pokładu samolotu PZL-104 Wilga a później 3Xtrim będziemy kręcić ostatnie ujęcia lotnicze do filmu. Planujemy także zrobić zdjęcia sfotografowanych już wcześniej obiektów, żeby mieć materiał porównawczy. Dzięki uprzejmości Piotra Włodarczaka z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN, nocujemy w pięknym pałacu w Igołomii.  Powoli kończymu zbieranie materiałów do filmu, trzymajcie kciuki za pogodę!

Kokpit samolotu PZL-104 "Wilga"

Desant archeologów lotniczych!

Ruszył nowy serwis ARCHEOLOT.NET

Archeolot (łac. archeopatus video) – nazwa gatunkowa uskrzydlonego humanoida z gatunku homo sapiens, który zajmuje się polowaniem na obiekty archeologiczne z powietrza. Archeolot.net – serwis poświęcony temu zwierzęciu. Właśnie ruszył!

“Czy leci z nami archeolog?” to tytuł  filmu o archeologii lotniczej, który powstaje przy współpracy archeologów i pilotów. Celem przedsięwzięcia, poza popularyzacją metody, jest zbliżenie do siebie archeologów i pilotów. Prospekcja lotnicza zależy przecież od ich wzajemnej chemii.

Dlatego uruchomiliśmy serwis ARCHEOLOT.NET. Na początku będzie on poświęcony przede wszystkim filmowi i najnowszym informacjom z obszaru prospekcji lotniczej. Gdy dzieło już powstanie, witryna ARCHEOLOT.NET stanie się portalem do wymiany informacji między badaczami.

Aby nie czekać jednak do ostatniego cięcia taśmy filmowej, już teraz otwieramy galerię zdjęć lotniczych połączonych z geolokalizacją. Dzięki systemowi komentarzy każdy może dodawać swoje spostrzeżenia na temat obiektów, znajdujących się na fotografiach. Co kilka archeolotów to nie jeden!

Już dziś zapraszamy do desantu na nowy serwis ARCHEOLOT.NET!

Witamy na nowej stronie filmu o archeologii lotniczej!

Choć strona jest w budowie, już teraz zawiera najważniejsze informacje na temat filmu i ekipy.

Działa też nowa galeria ze zdjęciami lotniczymi z naszych prospekcji wraz z mapami wskazującymi wykonanie zdjęcia. Galeria jest zaczątkiem platformy wymiany informacji miedzy archeologami. Zapraszamy do komentowania i zamieszczania własnych spostrzeżeń!

 

Jeśli jednak nie znalazłas/eś czegoś na naszej stronie, spróbuj starą wersję:
http://wodolot.wordpress.com/archeolot

Satelita zamiast łopaty?

Wczoraj serwisy informacyjne, w tym Gazeta.pl, donosiły żeGoogle Earth odnajduje starożytne grobowce. Informacje podawano na podstawie  artykułu, który ukazał się w styczniowym numerze Journal of Archaeological Science (możecie oczywiście przeczytać jego pełną wersję, abonament JAS kosztuje jedyne 31,5 USD).

Artykuł traktuje o odkryciach Davida Kennedy’ego z Uniwersytetu Australii Zachodniej, który wykonał żmudną pracę i przejrzał niemal 1240 kilometrów kwadratowych Arabii Saudyjskiej używając programu Google Earth i dostępnych w nim zdjęć satelitarnych. Wytypował tą metodą 1977 miejsc, w których można by rozpocząć prace wykopaliskowe. Na miejscu udało się sfotografować 2 z tych stanowisk, z czego Kennedy określa jedno na 9000 lat przed nasza erą.

Fot. 1 – Arabia Saudyjska widziana w Google Earth (żródło: Google Earth).

Odkrycia Kennedy’ego po raz kolejny ukazują nam możliwości programu Google Earth. Bez ruszania się z domu, robienia dodatkowych zdjęć lotniczych, można wykonać kwerendę “z satelity”. Jest to również metoda wygodna w przypadkach występowania trudnej sytuacji politycznej w danym regionie, czy (jak w Arabii Saudyjskiej) utrudnień związanych z uzyskaniem wizy.

Co jednak najważniejsze, program Google Earth jest dostępny dla każdego posiadacza Internetu. Za darmo. Jest także bardzo prosty w obsłudze. Nie trzeba kończyć specjalistycznego kursu aby móc się sprawnie w nim poruszać.

Trzeba mieć jednak świadomość, że ten typ prospekcji nigdy nie zastąpi tradycyjnych metod i nie oznacza, iż archeolodzy za 10 lat będą prowadzić wykopaliska przez Internet.

Po raz kolejny jednak mamy dowód, że Google Earth staje się jednym z podstawowych narzędzi typowania nowych stanowisk, również szacowania ich obszaru, wyznaczania zasięgu, a także weryfikowania informacji na temat tych znanych.

Temat GE będzie na pewno powracał. Można mieć nadzieję, że zdjęcia satelitarne w najbliższej przyszłości zostaną docenione na szerszą skalę przez naszych rodzimych badaczy.

Poniżej linki do artykułu na gazeta.pl oraz newscientist.com:

Alicja Wrotek

z9063467X,Arabia-Saudyska-w-Google-Earth.jpg

W najnowszej AŻ

W najnowszym numerze Archeologii Żywej (październik-listopad) na str. 40 można przeczytać wywiad z ekipą “Czy leci z nami archeolog?”. Miłego czytania.

“Czy leci z nami archeolog?”

Organizatorzy akcji „Prospekcja lotnicza – Małopolska 2010” chcieliby, żeby piloci coraz częściej zadawali sobie to pytanie. Ale to zależy także od zainteresowania archeologów, którzy na co dzień niechętnie odrywają się od ziemi.

PW

Krótki film o archeologii lotniczej