Category Archives: Archeologia lotnicza

Odkrycia nie muszą być przypadkowe – nowoczesne rozpoznanie archeologiczne z pokładu samolotu (woj. łódzkie)

Doświadczenia archeologii ostatnich lat pokazują wyraźnie, że wiele kluczowych dla nauki odkryć wciąż dokonywanych jest przez pasjonatów historii, czy nawet – budowlańców. To oni znajdują lub po prostu – przypadkiem natrafiają na obiekty archeologiczne, dopiero później badane i dokumentowane przez archeologów. Na tej podstawie uznać można, że rozpoznanie dziedzictwa archeologicznego Polski w niekorzystny sposób polega na pewnym nieprzewidywalnym i losowym czynniku. Jak się bowiem okazuje, dzięki krajobrazowym badaniom niedestrukcyjnym nawet obszary uznane za dokładnie przebadane potrafią bardzo zaskoczyć obecnością i ilością nieznanych wcześniej zabytków archeologicznych.

Mapa obszaru badawczego ze zaznaczonymi ściezkami nalotów oraz odkryciami

W dobie szybkiego rozwoju infrastruktury drogowej i innych budowlanych inwestycji, dziedzictwo archeologiczne niestety zaczyna „zawadzać”, bo stoi na drodze szybkiej realizacji planów. Z drugiej zaś strony jest bezcenne, nieodnawialne i należy bezsprzecznie je chronić. Aby znaleźć złoty środek rozwiązujący ten problem potrzebujemy wpierw mieć pewność, że jako archeolodzy wykorzystaliśmy możliwie najskuteczniejsze dostepne metody poszukiwawcze. Obecnie, kolejny projekt dotowany przez MKiDN przynosi w tym zakresie odpowiedź.

Od 2018 r. trwają badania nieinwazyjne północnej części województwa lódzkiego, w których główną rolę poznawczą odgrywa prospekcja z samolotu oraz wszelkiego rodzaju metody nieinwazyjne w tym skanowanie laserowe z powietrza, pozwala na zadokumentowanie obiektów o własnej formie terenowej, czyli np. grodzisk, fortalicji, grobli, miedz dawnych pól, kurhanów, mielerzy etc…  Nadrzędne pytanie badawcze brzmi : czy tak dobrze rozpoznane województwo łódzkie jest jeszcze w stanie zaskoczyć czymś archeologów?

Ten obiekt nie był dotąd znany, a jest to najprawdopobniej relikt późnośredniowiecznego gródka.

Prace trwają dopiero rok a już zadokumentowano dwa potencjalne grodziska średniowieczne, ślady po dawnych układach pól, jak również rozległe systemy okopów wojennych czy elementy krajobrazu historycznego, czyli m. in. groble i stare przeprawy. Okazuje się więc, że nawet tak mocno zurbanizowany i przebadany teren kryje wciąż znaczną ilość obiektów, które z pewnością wiązać można z odległą przeszłością człowieka. 12 godzin lotu w pierwszym roku projektu pokazuje, że jest jeszcze wiele do zrobienia.

Pozostałości dawnych systemów pól widoczne na zobrazowaniu „lidarowym”

Choć wstępne krajobrazowe rozpoznanie w woj. łódzkim wymaga kontynuacji w celu dookreślenia wykrytych obiektów, już dziś widać wartościowy potencjał w teledetekcyjnej metodzie archeologicznej. Dotychczasowe wyniki naszych projektow (m.in. odkrycie i badania Nieszawy, nieinwazyjne badania grodzisk centralnej Polski) pozwalają na solidnych podstawach oprzeć tezę, że prospekcja lotnicza oraz wszelkiego rodzaju metody nieinwazyjne są właśnie tym, czego porzebujemy.

W miejscach gdzie pod ziemią znajdują się pozostałości domostwo (najpewniej piwnice) zboże rośnie wyżej

Jako niezwykle interesująca jawi się perspektywa zestawienia danych archeologicznych zbieranych przez lata studyjnie tradycyjnymi metodami z nowymi, nieinwazyjnymi danymi. Kluczowa nie jest jednak zmiana samej metody, ale zupełnie inna perspektywa badawcza. Fotografia lotnicza i ogólnie, teledetekcja archeologiczna pozwalają patrzeć na zabytki w szerszym kontekście. Choć wykonane badania to dopiero pierwsza tego typu próba w tym rejonie, zmiana spojrzenia ze studyjnego na krajobrazowe już przynosi wymierne efekty. Już teraz liczyć można, że doświadczenia i wnioski z projektu przyczynią się do kilku ważnych zmian w zakresie patrzenia na krajobraz kulturowy i jego ochronę.

Możliwe, że są to pozostałości nieznanego dotąd zniwelowanego grodziska

Podpatrując osiągnięcia brytyjskiego lotniczego projektu prospekcyjno – dokumentacyjnego National Mapping Programme (NMP) realizowanego przez Historic England, projekt poszukiwań archeologicznych z pokładu samolotu wdraża nowoczesną, teledetekcyjną doktrynę konserwatorską w życie w naszym kraju. Niedestrukcyjna lotnicza prospekcja archeologiczna na obszarze trzech powiatów woj. łódzkiego ma w Polsce charakter pilotażowy. Dzięki temu stopniowo rozwijane są wszystkie aspekty techniczno-metodyczne prowadzące docelowo do wypracowania metodyki zintegrowanych badań nad krajobrazem kulturowym i zaproponowania spójnej i zrównoważonej strategii ochrony konserwatorskiej dla wybranego obszaru.

Możliwe miejsce niewielkiej osady otoczonej nieregularnym rowem

Badania przeprowadzono w 2018 r. w ramach projektu „Nieinwazyjna i kompleksowa ochrona krajobrazów archeologicznych powiatów zgierskiego, łęczyckiego i poddębickiego” realizowanego przez Stowarzyszenie Naukowe Archeologów Polskich Oddział w Łodzi dzięki dofinansowaniu przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

 

Siódma edycji “Prospekcja Małopolska”. Zapraszamy do współpracy.

ryc3

Osada z epoki żelaza w Rzemienowicach. Na zdjęciach widoczne ślady po półziemiankach.

Między 26 a 28 czerwca poraz siódmy odbędzie się akcja prospekcji lotniczej w rejonie woj. małopolskiego i świętokrzyskiego. Z pokładu awionetki przez trzy dni wykonywane będą zdjęcia lotnicze w celu prospekcji archeologicznej, czyli odkrywania nowych stanowisk archeologicznych jak, a także dokumentacji znanych już obiektów.

ryc1Obszar objęty prospekcją lotniczą w 2016

Prospekcja lotnicza odbywa się co roku latem od 2010r. Od 2015r. naloty odbywają sie w ramach projektu naukowego “Ukryte krajobrazy kulturowe zachodniomałopolskich wyżyn lessowych. Metody niedestrukcyjne w archeologicznym studium osadniczym” dzięki wsparciu Narodowego Centrum Nauki. Jego celem jest nieinwazyjne badanie struktur oraz form osadniczych przy zastosowaniu metod teledetekcyjnych i geofizycznych.

Pierwsza edycja “Prospekcji Małopolska” w 2010r. była bezpośrednio związana z powstaniem naszego filmu dokumentalnego nt. archeologii lotniczej pt. “Czy leci z nami archeolog“.

Podczas siedmiu lat prospekcji lotniczej i zaangażowaniu wielu osób udało wykonać się kilka tysięcy zdjęć, które ujawniły ponad 300 miejsc z podziemnymi strukturami archeologicznymi. Niektóre z odkryć ukazują nieznane wcześniej rozległe stanowiska pradziejowe czy z epoki żelaza, opuszczone późnośredniowieczne osady, grodziska średniowieczne oraz rozbudowane obronne osiedla z epoki brązu i neolitu.

W związku z tym przedsięwzięciem, autorzy informujemy że jeżeli ktoś z czytelników zechciałby znaleźć się w posiadaniu zdjęcia z lotu ptaka terenów, które będą w obrębie badanego obszaru, to jest to jak najbardziej możliwe. Prosimy o kontakt w celu uzgodnienia szczegółów (email: piotr.wroniecki (at) gmail (dot) com.

Odpalamy laser czyli jak podejrzeć dane LiDAR w Geoportalu

Od jakiegoś czasu w polskim Geoportalu dostępne są efekty programu ISOK. Udostępnione są wizualizacje Numerycznego Modelu Terenu (NMT), który powstał w wyniki lotniczego skanowania laserowego (znanym równiez pod nazwą LiDAR lub ALS, czyli Airborne Laser Scanning). Wizualizacje te dostępne są jedynie w postaci cieniowanego reliefu (hillshade), ale to nie przeskadza w ich wykorzystaniu do celów archeologicznych. Jak to zrobić? Wskazówki poniżej:

1) Wchodzimy na stronę http://mapy.geoportal.gov.pl/imap/

1

2) Włączamy widok “FULL”

2

 

3) Klikamy przycisk “WMS”

3

 

4) Pojawia się nowe menu.

4

5) Zaznaczamy guzik “WMTS”

5

6) Wybieramy opcję “Usługi Krajowe WMTS”

6

7) Wybieramy opcję “ISOK CIENIOWANIE”. W wolnej chwili możemy też powybierać inne opcje i sprawdzić co się pod nimi kryje.

 

7

8) Wybieramy parametry nowej warstwy. Ustawienia fabryczne można zostawić, można je zmienić później (następny krok), ale warto zmniejszyć przezroczystość (transparency) do 0% lub 20%. Klikamy “ADD”

8

 

9) Zarządzanie warstwami odbywa się za pomocą przycisku “MAP CONTENTS”. Możemy dowolnie włączać i wyłączać dostępne warstwy – najważniejsze “ISOK CIENIOWANIE”, “SCANS OF TOPOGRAPHIC MAPS” i “ORTHOPHOTMAP” (sic!). Klikając prawym przyciskiem w warstwę otwieramy opcję jej edytowania.

 

9

Miłych łowów. Na zachęte kilka przykładów:

Twierdza Toruń:

torun

Okopy wojenne pod Różanem:

okopyrozan

Grodzisko w Starej Łomży:

grodzisko

Ciekawostka dla osób bardziej ambitnych: surowe dane LiDAR w postaci .LAS dostępne są odpłatnie w Centralnym Ośrodku Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej (CODGIK).

PW

Zdjęcia historyczne Warszawy w Google Earth

23 września 1939, po raz ostatni w eter poszły osławione słowa Stefana Starzyńskiego:

“Chciałem by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielka będzie. Ja i moi współpracownicy kreśliliśmy plany, robiliśmy szkice wielkiej Warszawy przyszłości. I Warszawa jest wielka. Prędzej to nastąpiło, niż przypuszczano. Nie za lat pięćdziesiąt, nie za lat sto, lecz dziś widzę wielką Warszawę. Gdy teraz do was mówię, widzę ją przez okna w całej wielkości i chwale, otoczoną kłębami dymu, rozczerwienioną płomieniami ognia, wspaniałą, niezniszczalną, wielką, walczącą Warszawę. I choć tam gdzie miały być wspaniałe sierocińce gruzy leżą, choć tam gdzie miały być parki dziś są barykady gęsto trupami pokryte, choć płoną nasze biblioteki, choć palą się szpitale – nie za lat pięćdziesiąt, nie za lat sto, lecz dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy.”

W programie Google Earth można oglądać archiwalne zdjęcia lotnicze i satelitarne niektórych obszarów. Jednym z niewielu takich terenów w Polsce jest Warszawa. Zbiór fotografii jest z dnia na dzień coraz bogatszy. Dotychczas udostępniono zdjęcia stolicy z końca 1935 i 1945 roku. Mimo, że odstęp czasu to tylko 10 lat, wojna, której poligonem stała się między innymi Warszawa, zniszczyła niemal doszczętnie urokliwą architekturę miasta. Spadziste ceramiczne dachy zapadły się i oczom fotografów w 1945 roku ukazały się zgliszcza Warszawy. Zrobione wtedy zdjęcia, można teraz obejrzeć za darmo w internecie.

1Ruiny Warszawy w 1945 r. Okolice pl. Zawiszy.

Zdjęcia te są cennym źródłem informacji, ukazują jednak nie tylko wielkie spustoszenie jakie przyniosła ze sobą II Wojna Światowa. Są także dowodem na to jak wydarzenia historyczne wpływają na otaczającą nas przestrzeń i rzeczywistość. Nie spełniają tylko funkcji dokumentalnej, ukazującej plan i stan miasta z dawnych czasów, pozwalają lepiej zrozumieć pewne zdarzenia. Niewątpliwie każdy z nas widział zdjęcia ruin powojennej Warszawy, jednak dopiero tak szerokie spojrzenie wyraźnie i dobitnie ukazuje dramatyczne realia tamtych czasów.

=============

Stare Miasto

2Warszawska starówka przed wojną. 1935r.3Podczas Powstania Warszawskiego w 1944r. starówka przestaje istnieć. Zamek Królewski zostaje całkowicie zrównany z ziemią.4Odbudowana w latach 1970′ starówka jest jedną z głównych atrakcji turystycznych w Warszawie. 2009 rok.

=============

Pałac Saski

6Pałac Saski przed wojną w 1935 r.5Ruiny Pałacu Saskiego po wysadzeniu przez Niemców. Rok 1945.8Badania archeologiczne w tym samym miejscu. Na zdjęciu widać odsłonięte fundamenty dawnego założenia pałacowego. 2007 rok.9Obecny pl. Piłsudskiego

=============

PKiN

10Jak wyglądała Warszawa przed wybudowaniem Pałacu Kultury i Nauki? Rok 1935.11Właśnie w tym miejscu nowa władza postanowiła wybudować budynek, który obecnie jest znakiem rozpoznawczym Warszawy. Rok 1945.12Obecny pl. Defilad i PKiN

=============

Most Poniatowskiego

13Most Poniatowskiego w 1935r.14Most Poniatowskiego w 1945r.15Most Poniatowskiego obecnie.

=============

Bielany

16Rok 1945. Bielany; skrzyżowanie ulic Żeromskiego i Marymonckiej.17Dawny PKS Marymont. Po prawej stronie widoczny nieistniejący już dworzec PKS. Na polanie pomiędzy ulicami rozbił się cyrk. 2002 rok.18Budowa stacji metra Słodowiec. 2007 rok.19Metro Słodowiec obecnie.

PW

Google Earth – mapy historyczne. Krótki poradnik.

Wersja 5.0 Google Earth przyniosła ze sobą możliwość oglądania zdjęć historycznych. Poniżej prezentujemy krótki poradnik jak posługiwać się tą opcją oraz jakie oferuje możliwości.

Zdjęcia historyczne

Aby móc przemieszczać się w czasie należy wybrać z menu zakładkę Widok, a w niej opcję Obrazy historyczne (Fot.1). W górnym lewym narożniku pola mapy wyświetlona zostanie suwak,  którym od tej pory możemy zmieniać wyświetlane zdjęcie (Fot.2). Można to robić ustawiając znacznik na określonej pozycji lub używając strzałek po obu stronach suwaka. Ikony lupy pozwalają przybliżać lub oddalać wyświetlane zakresy suwaka – jest to przydatne, jeżeli dany obszar ma dużo zdjęć wykonanych w małych odstępach czasu.

fot1Fot. 1 – Menu->Obrazy historyczne.

fot2Fot. 2 – Suwak zmieniający wyświetlane zdjęcie.

Ponadto, po kliknięciu na ikonę klucza francuskiego, mamy do dyspozycji menu (Fot.3), w którym możemy z większą precyzją zarządzać datą i czasem by uzyskać obraz w konkretnych ramach czasowych.

fot3Fot. 3 – Zaawansowane ustawienia.

Podróż w czasie

Podstawowym celem zdjęć historycznych jest możliwość zobaczenia jak dane miejsce wyglądało w przeszłości i zaobserwowania zachodzących zmian. W warunkach miejskich pozwala to na prześledzenie zmian urbanistycznych. Dzięki dodaniu ponad rok temu do bazy fotograficznej zdjęć z dwudziestolecia międzywojennego i okresu II wojny światowej historia miast staje się bliższa niż kiedykolwiek. Możemy w ten sposób obejrzeć m.in. Wenecję, Florencję, Genewę, Rzym, Neapol, Ratyzbonę, Gdańsk czy Wrocław. Możemy zwiedzić zarówno przedwojenną Warszawę (zdjęcia z 1935 r. przedsiębiorstwa Fotolot, będącego częścią LOT-u ), obejrzeć ogrom zniszczeń z II wojny światowej (zdjęcia lotnictwa radzieckiego z 1943 r.) czy chociażby prześledzić zniszczenia i odbudowę Berlina (na zdjęciach kolejno z lat 1943, 1945 i 1953).

Posłużę się przykładem Pałacu Lubomirskich. Wybudowany w XVIIIw. Pałac przed II wojną światową znajdował się w rękach Urzędu Miasta Warszawy. Podczas oblężenia Warszawy w 1939 r. budynek został spalony przez Niemców. W 1950 r. skończono jego odbudowę a w 1970 r. zapadła decyzja o obróceniu i przesunięciu budynku tak, by zamykał kompozycję Osi Saskiej – założenia związanego z Pałacem i Ogrodem Saskim. Dostępne w Google Earth zdjęcia uwieczniają te zmiany.

fot4Fot. 4 – Pałac Lubomirskich w 1935 r., ówcześnie w rękach Wacława Moszkowskiego, który przekształcił budynek w kamiennicę.

fot5Fot. 5 – Pałac w 1943 r., zniszczenia jeszcze z 1939 r.

fot6Fot. 6 – Pałac w 2009 r. Od początku lat 70’tych obrócony o 78 stopni.

Innym ciekawym miejscem jest Plac Piłsudskiego w Warszawie, na którym niegdyś stała neoklasycystyczna rezydencja króla Stanisława III Sasa – Pałac Saski. Dzisiaj po założeniu pozostał jedynie fragment arkad mieszczący Grób Nieznanego Żołnierza. Na zdjęciach w Google Earth możemy obejrzeć założenie pałacowe w kształcie z przed wysadzenia przez nazistów w grudniu 1944 r. oraz związane z tym aktem gruzy.  Ponadto na zdjęciach zostały uwiecznione wykopaliska prowadzone na obszarze fundamentów pałacowych od 2005 r. Fundamenty wpisane zostały do rejestru zabytków i obecnie spoczywają zasypane piaskiem pod płytami i trawnikami Placu Piłsudskiego.

fot7Fot. 7 – Pałac Saski w 1935 r.

fot8Fot. 8 – Gruzy pałacu po wysadzeniu przez Niemców w 1944 r.

fot9Fot. 9 – Plac Piłsudskiego w 2007 r. z widocznymi fundamentami odsłoniętymi w ramach prac archeologicznych.

fot10Fot. 10 – Plac Piłsudskiego współcześnie. Po królewskiej rezydencji pozostał jedynie Ogród Saski wraz z widoczną fontanna.

Ślady zniszczeń z czasu II wojny światowej można prześledzić również w innych miastach objętych działaniami wojennymi. Chociażby w Berlinie. Wybrałem jako przykład berlińskie lotnisko Tempelhof. Port został oddany do użytku w 1923 r. W 1934 r. podjęto decyzję o przebudowie w związku z wizją Berlina Alberta Speera. Podczas II wojny światowej Tempelhof był miejscem ataków lotniczych – na jego terenie montowano bombowce Junkers Ju 87 Stuka a później myśliwce Focke-Wulf Fw 190. Sowieci zdobyli lotnisko podczas walk o Berlin, a w ramach paktu z Jałty przekazali stronie amerykańskiej*. Na zdjęciach w Google Earth widać nietkniętą płytę lotniska w 1943 r. oraz poznaczoną śladami wybuchów w 1945 r.

fot11Fot. 11 – Berlin Tempelhof w 1941 r. za czasów III Rzeszy.

fot12Fot. 12 – Lotnisko Tempelhof poznaczone śladami po wybuchach w marcu 1945 r.

Oprócz oglądania konkretnych miejsc i budynków obrazy historyczne można wykorzystać aby zrozumieć historię danego terenu. Miasta w końcu przechodzą nieprzerwaną metamorfozę w wyniku budowania, wyburzania, modyfikowania czy wręcz przesuwania budynków. Miejsca tracą swoje pierwotną funkcję ale nierzadko pozostawiają ślady swojej obecności w tkance miejskiej.

Przykładowo, istnienie parku na warszawskim Rakowcu o skomplikowanej formie, bardzo nietypowej dla tego rodzaju obiektu, można prześledzić w czasie. Cofając się do zdjęć z okresu II wojny światowej odkrywamy, że był to wcześniej fort. Posługując się powszechnymi serwisami jak Wikimapia można ustalić, iż był to jeden z fortów Twierdzy Warszawa, a konkretnie Fort Tscha-M “Rakowiec”. Obecnie jest to park powszechnie nazywany górkami, głównie ze względu na zachowane linie wałów, będące zimą miejscem zjeżdżania na sankach.

fot13Fot. 13 – Współczesny park na Rakowcu – nieregularny kształt widać zarówno w terenie jak i z powietrza.

fot14Fot. 14 – Przedwojenna konstrukcja Fortu “Rakowiec” z wyraźnie widocznymi w terenie rolniczym fosami i wałami.

Wyznaczniki wegetacyjne i glebowe

Wirtualne podróże po terenach wiejskich również mogą przynieść efekty. Zdjęcia wykonane o różnych porach roku miejsc, gdzie zmieniane są gatunki uprawianych roślin pozwalają na prześledzenie występowania wyróżników wegetacyjnych i glebowych. Dzięki temu możemy lokalizować oraz weryfikować zasięgi stanowisk i obiektów archeologicznych. Poniżej widać zdjęcia nieprzebadanego stanowiska archeologicznego o różnych porach roku. Obecnie prezentowane domyślnie zdjęcie w Google Earth nie daje żadnych sygnałów, że obszar ma wartość archeologiczną. Wystarczy jednak zmienić zakres czasowy i na starszym zdjęciu ujawnione mamy wyróżniki świadczące o istnieniu kilku linii wałów.

fot15Fot. 15 – Obecny widok stanowiska archeologicznego w Google Earth. Nie dość, że teren nie wygląda ciekawie z punktu archeologicznego, to jeszcze mamy miejscowe zachmurzenie.

fot16Fot. 16 – Zdjęcie historyczne ujawniające wyróżniki wegetacyjne i glebowe.

Powyższe przykłady pokazują, że warto spędzić trochę czasu badając zmienność wybranych miejsc w czasie, co zaowocować może sensacyjnymi odkryciami bądź weryfikacją informacji o danym obszarze. Google Earth staje się narzędziem oferującym archeologom coraz więcej możliwości przez co można śmiało włączyć go do zestawu nieinwazyjnych metod prospekcji.

Obecną wersję programu Google Earth (6.0.1) można ściągnąć w polskiej wersji językowej z oficjalnej strony Google:

http://www.google.com/intl/pl/earth/index.html

Marcin Jaworski

______________________
 * - Jako ciekawostkę mogę dodać, że Luftwaffe zaminowało podziemne korytarze pod lotniskiem. Dowództwo radzieckie postanowiło zalać je wodą i zamknąć, w związku z zagrożeniem wybuchu. Pozostają zalane i niezbadane do dzisiaj z powodu znajdowania się tam materiałów wybuchowych.

III Edycja Prospekcji Lotniczej Małopolska

W dniach 29.06 – 02.07 odbędzie się III edycja akcji prospekcji lotniczej w rejonie woj. małopolskiego i świętokrzyskiego. Ponownie będziemy wykonywać zdjęcia lotnicze w promieniu 150 km wokół lotniska Aeroklubu Krakowskiego w Pobiedniku Wielkim. Naszym celem jest rozpoznanie nowych stanowisk archeologicznych, a także dokumentacja znanych już obiektów zarówno podziemnych jak i posiadających własną formę terenową.

Do tej pory, podczas ponad 15 godzin lotów wykonaliśmy tysiące zdjeć obiektów archeologicznych w tym rejonie.. Efekty poprzednich edycji akcji można obejrzeć w naszej galerii oraz w artykułach na stronie SKN Wod.o.lot (tutaj , tutaj i tutaj).

Loty będą się odbywajać się w ramach produkcji filmu “Czy Leci z Nami Archeolog?”. Obecnie film jest na etapie montażu, pierwszy pokaz wersji roboczej miał miejsce w Muzeum Śląskim w Katowicach podczas Nocy Muzeów 2012. Kolejny prapremierowy pokaz odbędzie się podczas dni otwartych w Grodzisku Żmijowiska (oddział Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu) 21 i 22 lipca, na który serdecznie zapraszamy.

Ponownie oferujemy wykonanie sesji zdjęć lotniczych wybranego terenu w obrębie badanego obszaru (na ilustracji powyżej).

Chętnych do współpracy prosimy o przesłanie dokładnej lokalizacji miejsca, którego zdjęcia chcą Państwo uzyskać.
Należy także uzgodnić z organizatorem wysokość opłaty za dodatkową benzynę, potrzebną na ewentualne zboczenie z kursu.

Trasa przelotów będzie ostatecznie ustalona w ostatnim tygodniu czerwca. Do tej pory można przysyłać wszelkie sugestie i pomysły co do jej modyfikacji. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy też na płytę lotniska w Pobiedniku Wielkim (szczegółowe informacje po kontakcie mailowym piotr.wroniecki [at] gmail.com ).

Harmonogram:
– 28 czerwca: przybycie ekipy lotniczej do Pobienika Wielkiego
– 29 czerwca do 2 lipca: prospekcja lotnicza

Uczestnicy:
– Krzysztof Wieczorek – pilot i archeolog
– Szymon Wieczorek – pilot
– Stanisław Maksymowicz – operator kamery
– Piotr Wroniecki – archeolog

Podczas poprzednich dwóch edycji pogoda niestety nas nie rozpieszczała (w 2010 szalała powódź, a w 2011 było 10 stopni i ulewy). Mamy nadzieje, że słynne powiedzenie „do trzech razy sztuka” tym razem się sprawdzi! Dokładną relację z samej akcji (plus kilka zdjęć) będzie można przeczytać na naszej stronie oraz serwisach SKN “Wod.o.lot” i Archeowieściach.

Zachęcamy równiez do wspierania Szymona Wieczorka (syna Krzysztofa), w jego walce w konkursie „Stypendium z Wyboru”. Przy pomyślnym wyniku głosowania otrzymane środki zostaną przeznaczone na wynajem samolotu i odkrywanie nowych stanowisk archeologicznych poprzez robienie zdjęć lotniczych.

Wyniki tych poszukiwań będą udostępnione publicznie na stronie Archeolot.net. Można wesprzeć projekt Szymona głosując na niego TUTAJ! Każdy głos się liczy!

Prezentacja filmowa Szymona do konkursu \”Stypendium z Wyboru\”

[PW]


Koniec testów systemu TAG!

Zakończyły się testy oprogramowania “TAG!” do oznaczania zdjęć lotniczych dla potrzeb archeologii. Już w ciągu pierwszego tygodnia użytkownicy przeanalizowali ok. 1000 zdjęć. Przez 3 miesiące program dostępny pod adresem tag.archeolot.net przetestowało 2000 użytkowników. Ich uwagi i wskazówki posłużą do ulepszenia systemu, który docelowo ma się stać częścią programu Zooniverse.

Na podstawie wyników testów widać, ze większość użytkowników poprawnie zaznaczało anomalie we wzroście wegetacji spowodowane obecnością obiektów archeologicznych. Premiera ulepszonej wersji oprogramowania odbędzie się w Muzeum Śląskim w Katowicach podczas Nocy Muzeów 19 maja. Przygotowane zostaną stanowiska z interaktywnymi ekranami na których będzie można przetestować nową wersję oprogramowania. Premiera ma zostać połączona z wystawą zdjęć lotniczych i pokazem pierwszej wersji filmu “Czy leci z nami archeolog?“.

Program jest cały czas ulepszany i wciąż zachęcamy do wysyłania kolejnych wskazówek dotyczących jego funkcjonowania. Liczymy także na odzew naukowców, którzy chcieliby wykorzystać oprogramowanie do swoich badań naukowych.

Dodatkowe informacje o systemie TAG pojawiły się w internecie na Archeowieściach i w Serwisie Nauka w Polsce PAP

Poniżej kilka przykładów oznaczeń w wykonaniu użytkowników TAG!:

(PW)

Podsumowanie roku 2011 i dalsze plany

http://tag.archeolot.net – kliknij by przejść do strony

Krótkie podsumowanie bardzo intensywnego roku 2011: udało nam się zamknąć etap pozyskiwania ujęć do filmu, zorganizować kolejną akcję prospekcji lotniczej w Małopolsce (nowa galeria zostanie dodana w nowym roku) oraz pomóc informatykom przy tworzeniu nowatorskiego oprogramowania do analizy zdjęć lotniczych i satelitarnych. Program ten jest obecnie w fazie testowania.

Ponad 700 osób wcieliło się w rolę archeologa lotniczego, testując pierwszą wersję aplikacji.

Zachęcamy każdego z Was do osobistego przetestowania pierwszej wersji programu. Program jest wzorowany na serwisie http://www.zooniverse.org, na którym ludzie z całego świata analizują zdjęcia kosmosu (np. klasyfikują galaktyki na zdjęciach z teleskopu Hubble’a) i tym samym opracowują ogromną ilość danych. Dziś łatwo o dane (zdjęcia kosmosu czy zdjęcia powierzchni Ziemi), ich ilość jest wręcz przytłaczająca i naukowcy nie są w stanie przeanalizować wszystkiego. Obecnie trwają pracę nad nową, udoskonaloną, wersją aplikacji.

Aplikacja ta jest dostępna pod adresem http://tag.archeolot.net lub w górnym menu po prawej stronie.

Obecne postępy prac nad samym filmem pozwalają nam szacować, że film ujrzy światło dzienne w wakacje roku 2012. W wielkich trudach powstała robocza wersja filmu, którą teraz “szlifujemy”. Jesteśmy także na etapie poszukiwania wydawcy i patrona.

(PW)

 

Efekty lipcowej eskapady

24 godziny – tyle czekaliśmy by móc polatać przez 1,5 godziny

Mimo złej pogody i awarii samolotu nasz lipcowy wyjazd do Pobiednika/Igołomii zakończył się sukcesem. Nakręciliśmy bardzo ciekawy wywiad z Krzysztofem Wieczorkiem i zrobiliśmy szereg naprawdę dobrych ujęć z samolotu. Obecnie powoli kończymy etap zbierania materiału i przechodzimy do montowania pierwszej pilotażowej wersji filmu. Na szczęście brakujące ujęcia w większości będziemy mogli uzupełnić już na miejscu w Warszawie. Mamy nadzieję, że kolejny zwiastun pojawi się w internecie przed końcem września, a pierwsza (nieoficjalna) wersja filmu, jeszcze w tym roku.

Szymon i Staszek wyruszają na archeologiczne łowy

4 lipca, ruszyliśmy z Warszawy w kierunku Krakowa. Do Pobiednika, gdzie znajduje się lotnisko Aeroklubu Krakowskiego, dotarliśmy wczesnym popołudniem. Zła pogoda (niska podstawa chmur) opóźniła przylot naszego samolotu 3xtrim, pilotowanego przez syna Krzysztofa – Szymona Wieczorka. Po przylocie maszyny pogoda niestety nie pozostawiła złudzeń i straciwszy nadzieję na poprawę musieliśmy zrezygnować z lotów. Pod wieczór wróciliśmy do pałacu Wodzińskich w Igołomi na nocleg i naradę bojową.

We wtorek rano pogoda wciąż nie była idealna, ale już mogliśmy spokojnie latać. Mogliśmy, ale nie polecieliśmy… Krzysztof zauważył, że od samolotu czuć zapach benzyny. Po zdjęciu maski okazało się, że jest wyciek paliwa – to mogło się dla nas bardzo źle skończyć (dość powiedzieć, że benzyna ciekła tuż przy akumulatorze i wydechu). Mechanik mógł się pojawić dopiero popołudniu. Drugi samolot, który mieliśmy latać (PZL-104 Wilga) nie był dopuszczony do lotu z powodu problemów “papierkowych”. Byliśmy uziemieni.

Po kolejnej naradzie bojowej udaliśmy się ponownie do Igołomi, gdzie, korzystając z okazji,  nakręciliśmy wywiad z Krzysztofem.

Trasę z rejestratora GPS wgraliśmy do programu Google Earth

Mechanik przybył samolotem i naprawił przewód paliwowy w 3xtrim. Około 18:00 nasz samolot był już gotowy. Niestety musieliśmy bardzo poważnie ograniczyć nasz tegoroczny plan prospekcji lotniczej i udaliśmy się na dwa loty: pierwszy – prospekcyjny, drugi – “filmowy”.

Efekty naszych przerosły nasze oczekiwania. Mimo deszczów warunki obserwowania wyróżników archeologicznych były bardzo dobre. Dodatkowo, loty odbyły się wieczorem gdy cienie były już bardzo długie, dzięki czemu wyróżniki cieniowe ujawniły obecność wielu obiektów archeologicznych. Udało się nam zadokumentować rozkład przestrzenny dwóch rozległych osad (opisane tutaj), a także uchwycić kilka negatywnych wyróżników wegetacyjnych (dawne zabudowania folwarczne).

Efekty prac będą udostępnione w galerii archeolot. Już teraz zapraszam do oglądania kilku zdjęć:

Negatywny wyróżnik wegetacyjny – ujawniają się fundamenty dawnych zabudowań

Opatkowice – pradziejowa osada, widoczne liczne jamy oraz fosa jako wyróżniki wegetacyjne i glebowe

Owalne wyróżniki to pozostałości po kurhanach nieopodal Obrażejowic

Gdyby nie fakt, że jest to zdjęcie z Obrażejowic można byłoby się zastanawiać czy ten prostokątny obiekt nie jest willą rzymską… Najprawdopodobniej są to zabudowania folwarczne.

Po zakończeniu lotów wiedzieliśmy że mamy dużo ciekawego materiału i znowu udało nam się zarejestrować wiele nowych, ciekawych odkryć, które mają wielki potencjał nie tylko naukowy ale także w zakresie ochrony dziedzictwa archeologicznego. Cały czas się zastanawiamy, co tutaj jeszcze trzeba zrobić żeby skłonić archeologów do latania?

(PW)

Ostatnie ujęcia lotnicze do filmu

Pilot-Archeolog-Fotograf w jednej osobie

Aparat, kamera, ciepła kurtka… jedziemy do Krakowa! Od 3 do 5 lipca będziemy robić zdjęcia lotnicze w Małopolsce. Pilotować będzie nam jak zwykle mistrz świata w lataniu precyzyjnym, Krzysztof Wieczorek, a naszą lotniczą bazą będzie lotnisko w Pobiedniku. Z pokładu samolotu PZL-104 Wilga a później 3Xtrim będziemy kręcić ostatnie ujęcia lotnicze do filmu. Planujemy także zrobić zdjęcia sfotografowanych już wcześniej obiektów, żeby mieć materiał porównawczy. Dzięki uprzejmości Piotra Włodarczaka z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN, nocujemy w pięknym pałacu w Igołomii.  Powoli kończymu zbieranie materiałów do filmu, trzymajcie kciuki za pogodę!

Kokpit samolotu PZL-104 "Wilga"