Category Archives: Aktualności

Odkrycia nie muszą być przypadkowe – nowoczesne rozpoznanie archeologiczne z pokładu samolotu (woj. łódzkie)

Doświadczenia archeologii ostatnich lat pokazują wyraźnie, że wiele kluczowych dla nauki odkryć wciąż dokonywanych jest przez pasjonatów historii, czy nawet – budowlańców. To oni znajdują lub po prostu – przypadkiem natrafiają na obiekty archeologiczne, dopiero później badane i dokumentowane przez archeologów. Na tej podstawie uznać można, że rozpoznanie dziedzictwa archeologicznego Polski w niekorzystny sposób polega na pewnym nieprzewidywalnym i losowym czynniku. Jak się bowiem okazuje, dzięki krajobrazowym badaniom niedestrukcyjnym nawet obszary uznane za dokładnie przebadane potrafią bardzo zaskoczyć obecnością i ilością nieznanych wcześniej zabytków archeologicznych.

Mapa obszaru badawczego ze zaznaczonymi ściezkami nalotów oraz odkryciami

W dobie szybkiego rozwoju infrastruktury drogowej i innych budowlanych inwestycji, dziedzictwo archeologiczne niestety zaczyna „zawadzać”, bo stoi na drodze szybkiej realizacji planów. Z drugiej zaś strony jest bezcenne, nieodnawialne i należy bezsprzecznie je chronić. Aby znaleźć złoty środek rozwiązujący ten problem potrzebujemy wpierw mieć pewność, że jako archeolodzy wykorzystaliśmy możliwie najskuteczniejsze dostepne metody poszukiwawcze. Obecnie, kolejny projekt dotowany przez MKiDN przynosi w tym zakresie odpowiedź.

Od 2018 r. trwają badania nieinwazyjne północnej części województwa lódzkiego, w których główną rolę poznawczą odgrywa prospekcja z samolotu oraz wszelkiego rodzaju metody nieinwazyjne w tym skanowanie laserowe z powietrza, pozwala na zadokumentowanie obiektów o własnej formie terenowej, czyli np. grodzisk, fortalicji, grobli, miedz dawnych pól, kurhanów, mielerzy etc…  Nadrzędne pytanie badawcze brzmi : czy tak dobrze rozpoznane województwo łódzkie jest jeszcze w stanie zaskoczyć czymś archeologów?

Ten obiekt nie był dotąd znany, a jest to najprawdopobniej relikt późnośredniowiecznego gródka.

Prace trwają dopiero rok a już zadokumentowano dwa potencjalne grodziska średniowieczne, ślady po dawnych układach pól, jak również rozległe systemy okopów wojennych czy elementy krajobrazu historycznego, czyli m. in. groble i stare przeprawy. Okazuje się więc, że nawet tak mocno zurbanizowany i przebadany teren kryje wciąż znaczną ilość obiektów, które z pewnością wiązać można z odległą przeszłością człowieka. 12 godzin lotu w pierwszym roku projektu pokazuje, że jest jeszcze wiele do zrobienia.

Pozostałości dawnych systemów pól widoczne na zobrazowaniu „lidarowym”

Choć wstępne krajobrazowe rozpoznanie w woj. łódzkim wymaga kontynuacji w celu dookreślenia wykrytych obiektów, już dziś widać wartościowy potencjał w teledetekcyjnej metodzie archeologicznej. Dotychczasowe wyniki naszych projektow (m.in. odkrycie i badania Nieszawy, nieinwazyjne badania grodzisk centralnej Polski) pozwalają na solidnych podstawach oprzeć tezę, że prospekcja lotnicza oraz wszelkiego rodzaju metody nieinwazyjne są właśnie tym, czego porzebujemy.

W miejscach gdzie pod ziemią znajdują się pozostałości domostwo (najpewniej piwnice) zboże rośnie wyżej

Jako niezwykle interesująca jawi się perspektywa zestawienia danych archeologicznych zbieranych przez lata studyjnie tradycyjnymi metodami z nowymi, nieinwazyjnymi danymi. Kluczowa nie jest jednak zmiana samej metody, ale zupełnie inna perspektywa badawcza. Fotografia lotnicza i ogólnie, teledetekcja archeologiczna pozwalają patrzeć na zabytki w szerszym kontekście. Choć wykonane badania to dopiero pierwsza tego typu próba w tym rejonie, zmiana spojrzenia ze studyjnego na krajobrazowe już przynosi wymierne efekty. Już teraz liczyć można, że doświadczenia i wnioski z projektu przyczynią się do kilku ważnych zmian w zakresie patrzenia na krajobraz kulturowy i jego ochronę.

Możliwe, że są to pozostałości nieznanego dotąd zniwelowanego grodziska

Podpatrując osiągnięcia brytyjskiego lotniczego projektu prospekcyjno – dokumentacyjnego National Mapping Programme (NMP) realizowanego przez Historic England, projekt poszukiwań archeologicznych z pokładu samolotu wdraża nowoczesną, teledetekcyjną doktrynę konserwatorską w życie w naszym kraju. Niedestrukcyjna lotnicza prospekcja archeologiczna na obszarze trzech powiatów woj. łódzkiego ma w Polsce charakter pilotażowy. Dzięki temu stopniowo rozwijane są wszystkie aspekty techniczno-metodyczne prowadzące docelowo do wypracowania metodyki zintegrowanych badań nad krajobrazem kulturowym i zaproponowania spójnej i zrównoważonej strategii ochrony konserwatorskiej dla wybranego obszaru.

Możliwe miejsce niewielkiej osady otoczonej nieregularnym rowem

Badania przeprowadzono w 2018 r. w ramach projektu „Nieinwazyjna i kompleksowa ochrona krajobrazów archeologicznych powiatów zgierskiego, łęczyckiego i poddębickiego” realizowanego przez Stowarzyszenie Naukowe Archeologów Polskich Oddział w Łodzi dzięki dofinansowaniu przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

 

(Nowa) Nieszawa: archeolodzy kontynuują pracę nad zaginionym miastem – krótka notka o badaniach

  Rekonstrukcja Nowej Nieszawy na podstawie nieinwazyjnych badań archeologicznych, aut. T. Melnicki i J. Zakrzewski

W latach 30 XV wieku rozpoczęła się krótka i burzliwa historia wyjątkowego miasta, które wzniesione zostało naprzeciwko Torunia przez Władysława Jagiełłę. Choć Nowa Nieszawa istniała w tym miejscu zaledwie niecałe 40 lat, jako przedsięwzięcie ekonomiczne i polityczne odegrała wyjątkową rolę w historii Polski. Przez ten czas odwiedzane przez zagranicznych kupców miasto systematycznie odbierało toruńskim kupcom monopol handlowy, doczekało się własnego zamku odwiedzanego przez królów, zmieniało właścicieli (należało na zmianę do strony polskiej jak i krzyżackiej), stało się obiektem zbrojnych napadów i podpaleń, było odbudowywane, nie uniknęło także naturalnych powodzi. Po wielu dramatycznych zwrotach akcji zostało ostatecznie zlikwidowane – w zamian za poparcie Korony Polskiej w 1460 r. Kazimierz Jagiellończyk, wydając odpowiednie dokumenty obiecał toruńskim kupcom przeniesienie miasta.

Niezwykły zabytek, jakim są relikty średniowiecznej Nowej Nieszawy jest unikatowy w skali Polski i Europy, zarówno ze względu na swoją historyczą rolę i stan zachowania jak i na wieloletnie i systematyczne krajobrazowe badania nieinwazyjne, które pozwoliły nam zobaczyć go w najpełniejszym obecnie możliwym wymiarze.

Wizualizacja pomiarów georadarowych nałożona na ortofotomapę. Ciemnymi kolorami zaznaczone są anomalie georadarowe, które ukazują pozostałości zasypanych piwnic

Tam, gdzie kiedyś było miasto, przez ostatnie lata (2017-2018) prowadzono badania nieinwazyjne finansowane przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a realizowane przez Stowarzyszenie Naukowe Archeologów Polskich, oddział w Łodzi. Partnerem projektu jest Fundacja „Zamek Dybów i Gród Nieszawa”, która na swoje barki wzięła zadania promowanie historii i archeologii Nieszawy.Ostatnie dwa lata upłynęły na realizacji projektu “Dziedzictwo Jagiellonów”, który opierając się na wcześniejszych doświadczeniach zebranych w publikacji pt.: “W poszukiwaniu zaginionego miasta: 15 lat badań średniowiecznej lokacji Nieszawy” pozwolił na dokładne rozpoznanie lokalizacji i wewnętrznego ukłądu miasta (2012-2015). Zdobycie nowych informacji było możliwe dzięki zaangażowaniu pełnego potencjału obecnie dostepnych metod geofizycznych w ramach kompleksowych szerokopłaszczyznowych badań niedestrukcyjnych. W ostatnich badaniach wykonano pomiary magnetyczne, elektrooporowe i po raz pierwszy – georadarowe.

Urządzenia georadarowe wykorzystywane podczas badań

  I to właśnie wspomniane badania georadarowe pozwoliły badaczom uzyskać przez ostatnie dwa lata nowy wgląd w przestrzeń zaginionego miasta. Do tej pory wykorzystywane były różne metody prospekcji geofizycznej łącznie obejmujące teren około 1 km2. Na początku zastosowano pomiary pola magnetycznego, elektrooporowe i podatności magnetycznej. Ostatni projekt pozwolił włączyć do zintegrowanej bazy danych wyniki badań georadarowych wykonane w centralnej części dawnego miasta. Dzięki trójwymiarowemu wglądowi wgłąb ziemi metodą georadarową poraz pierwszy zaobserwowano konstrukcje z różnych faz budowy miasta. Mogą być one związane z odbudową Nowej Nieszawy po 5 letniej okupacji terenu przez krzyżaków w latach 1431-1436. Nowe dane wskazują również na to, że na terenie rynku znajdowały się nie tylko, jak dotąd przypuszczano lekkie czy okresowe konstrukcje kramów, czy pręgierz, ale większa ilości trwałych, podpiwniczonych konstrukcji. Po zwartej i stałej zabudowie pozostały obecnie ślady zasypanych piwnic o miąższości do 2 m. Georadar zarejestrował także po raz pierwszy możliwy ślad granic działek miejskich – do tej pory szacowano ich rozmiar na na podstawie analogii historycznych. Nowe odkrycia są dowodem na te przypuszczenia – działki miały ok. 11 x 40 m.

Do 2012 r. lokalizacja i kształt tego niezwykłego miasta była wciąż nieznana i choć dokumenty historyczne świadczyły o istnieniu średniowiecznej Nowej Nieszawy, nie można było na ich podstawie dostrzec jej wyjątkowego znaczenia. Dopiero nieinwazyjne badania archologiczne pozwoliły w pełni „zobaczyć” fenomen imponującej inwestycji Jagiellonów.

Choć wykonane badania geofizycznie z każdym kolejnym cyklem badawczym przynoszą tak imponująco bogate dane, że łatwo jest uznać je za ukończone, poszerzanie obszaru badawczego i stosowanie nowych metod zawsze zaskakuje ilością nowych, cennych informacji.

Wydarzenia na Zamku Dybów promujące historię Nowej Nieszawy fot. Archiwum Fundacji “Zamek Dybów i Gród Nieszawa”

 

Piękny jest nasz kraj z lotu ptaka

Piękny jest nasz kraj z lotu ptaka… Pięć lat prospekcji lotniczej na Śląsku

Mirosław Furmanek – Piotr Wroniecki – Krzysztof Wieczorek

Ścieżka nalotu wykonanego w 2017 r. (kolor niebieski), na tle śladów z przelotów wykonanych w latach 2012-2016 (wyk. P. Wroniecki)

Chociaż historia archeologii lotniczej jest dużo dłuższa to dosadne stwierdzenie jednego z bohaterów filmu „Wniebowzięci”, że „człowiek musi sobie od czasu do czasu polatać” powinno być mottem w codziennej praktyce archeologów. Każdorazowe podjęcie mniej lub bardziej regularnej formy prospekcji lotniczej przynosi ogromny, zarówno ilościowy, jak i jakościowy przyrost informacji o archeologicznych świadectwach dawnej działalności człowieka.

Podobnie jest w przypadku realizowanych na Śląsku projektów badawczych dotyczących społeczności z młodszej epoki kamienia i wczesnej epoki brązu. Od pięciu lat regularna prospekcja lotnicza jest ich ważnym elementem, a dokonywane dzięki niej odkrycia zdumiewają nawet najbardziej doświadczonych badaczy. W tym czasie wykonano z powietrza dokumentację fotograficzną kilkuset stanowisk archeologicznych. Część z nich była znana wcześniej, ale w większości przypadków były tylko owalem wyrysowanym na mapie, który dokumentował rozrzut zabytków na powierzchni pola. Fotografie wykonane z samolotu pozwoliły na rozpoznanie wcześniej nieznanych szczegółów ich rozplanowania, w tym m.in. występowania obiektów gospodarczych, domów, rowów, grobów. Do tego dochodzi również pokaźna liczba w żaden sposób wcześniej nie odkrytych stanowisk.

Chociaż cel prospekcji był czysto poznawczy, to ma on również niepodważalne znaczenie dokumentacyjne. Wartość wykonanych fotografii lotniczych dla ochrony dziedzictwa kulturowego jest ogromna. Wszyscy jesteśmy świadkami bardzo szybko następującej destrukcji dziedzictwa archeologicznego w wyniku postępów nowoczesnego rolnictwa, rozwoju infrastruktury czy przemysłu. Nie jeden raz z powietrza dokumentowaliśmy „nadgryzanie” pozostałości osiedli czy cmentarzysk przez spychacze i koparki. O ile powszechne jest społeczne zrozumienie dla ochrony środowiska, ekologii czy odnawialnych źródeł energii to nie znamy przypadków przypinania się łańcuchami do spychaczy niwelujących grodzisko średniowieczne… Szczególnie wymowne są tu fotografie wznoszenia fundamentów wiatraków na ciemnych plamach obiektów archeologicznych. Bolesna jest również świadomość, że niechybnie podobny los czeka również pozostałości konstrukcji wznoszonych przez naszych poprzedników żyjących wiele tysięcy lat temu, których celem była potrzeba budowania więzi społecznych i tożsamości opierających się na dziedzictwie przodków…

Oprócz samych stanowisk archeologicznych zdjęcia lotnicze dokumentują także ich szerszy kontekst, dotyczący zarówno wzajemnych relacji pomiędzy różnymi śladami działalności człowieka, jak również elementami środowiska przyrodniczego. Stąd ich istotna rola w badaniach krajobrazu kulturowego, zarówno tego widocznego dzisiaj na powierzchni, jak również pogrzebanego pod współczesnym humusem. Ale fotografie to również źródło niejednokrotnie urokliwych „landszaftów” lub tapet na ekrany komputerów.

W ramach przyjętej strategii badawczej zdjęcia lotnicze nierzadko są początkiem dalszych działań. W przypadku wybranych obiektów podejmowane są badania nieinwazyjne związane z wykorzystaniem szerokiego wachlarza metod geofizycznych, a na dalszym etapie ograniczone przestrzennie badania wykopaliskowe prowadzone przez interdyscyplinarny zespół gromadzący archeologów różnych specjalności oraz przedstawicieli nauk przyrodniczych.

Neolityczny rondel z okolic Oławy z systemem podwójnych rowów, czterem wejściami oraz potrójną palisadą (fot. P. Wroniecki, oprac. M. Furmanek)

Do najciekawszych i unikatowych obiektów należy odkryty w tym roku w okolicach Oławy, doskonały w swej formie, „rondel”, który można ogólnie datować na lata ok. 4900-4600 BC. Tworzy go system podwójnych rowów, przeciętych kleszczowymi rowami, tworzącymi w ten sposób cztery, regularnie rozmieszczone przejścia prowadzące do jego wnętrza. Centrum obiektu skrywała potrójna palisada zlokalizowana po wewnętrznej stronie rowów. Widoczne tu na zdjęciu lotniczym tzw. wyróżniki roślinne mogą się kojarzyć z często goszczącymi w mediach informacjami o kręgach w zbożu. Nie są one jednak dziełem kosmitów, albo istot nadprzyrodzonych. Jest to pozostałość monumentalnej konstrukcji drewniano-ziemnej wznoszonej z mozołem przy użyciu prostych narzędzi przez nie znającą metalu społeczność z młodszej epoki kamienia. To trzeci tego rodzaju obiekt na Śląsku i piąty w Polsce. Jego forma ma swoje odpowiedniki wśród podobnych konstrukcji zlokalizowanych głównie w Czechach, Bawarii i na Morawach a zaliczanych do typu Lochenice-Unternberg. Wyjątkowość formy i zakładana konieczność organizacyjnego wysiłku koniecznego do ich wznoszenia, wynikającego z ich monumentalności stały się podłożem wielu hipotez próbujących tłumaczyć ich funkcję. Do historii przeszły próby ich traktowania jako obiektów o charakterze obronnym. Obecnie zwraca się uwagę na to, że ich funkcja była złożona, ale związana przede wszystkim ze sferą obrzędową oraz społeczną. Będąc miejscem gdzie za zasłoną palisad odbywały się zróżnicowane obrzędy i rytuały, podczas których mogło również dochodzić do wymiany idei, przedmiotów i ludzi. To specjalne miejsce w ówczesnym krajobrazie przyczyniało się do wzmacniania tożsamości i integracji grupowej, przekazywania wartości i wzorców zachowań oraz utrwalania pamięci społecznej. Według niektórych archeologów i astronomów ich budowa oraz orientacja w stosunku do zróżnicowanych zdarzeń rozgrywających się w ciągu roku na niebie wymagała znacznej wiedzy matematycznej i astronomicznej interpretując je jako swoiste miejsca obserwacji nieba, głównie w celu wyznaczanie czasu odpowiednich wydarzeń istotnych dla tych społeczności. Inna koncepcja upatruje w nich miejsc odbywania bliżej nieokreślonych gier, których funkcja miała znaczenie dalekie od współczesnych rozgrywek ligowych, a również miała szeroko pojęty aspekt społeczno-symboliczno-obrzędowy.

Domniemany grobowiec bezkomorowy społeczności kultury pucharów lejkowatych z otaczającymi go jamami grobowymi z okolic Bogunowa (fot. P. Wroniecki)

Idea wznoszenia tego rodzaju monumentalnych, kolistych założeń na Śląsku nie jest ograniczona wyłącznie do 1. połowy 5 tysiąclecia przed Chrystusem. Te późniejsze obiekty przeważnie nie mają systemu wewnętrznych palisad, choć można sądzić, że na ogół ich funkcja była podobna do wcześniejszych rondeli. Podczas realizacji projektu udało się zlokalizować kilka innych podobnych obiektów z późniejszych okresów. Do nich można zaliczyć okrągłą strukturę zlokalizowaną w Przyłęgowie (pow. świdnicki). Potwierdziły ją zarówno badania geomagnetyczne, jak również badania sondażowe dzięki, którym można ją wiązać ze starszą epoką brązu, najprawdopodobniej społecznościami kultury mogiłowej lub późnej fazy kultury unietyckiej. Nieco straszy jest analogiczny obiekt związany ze społecznościami kultury unietyckiej zlokalizowany w Radłowicach. Tutaj zresztą zdjęcia lotnicze ujawniły obecność wyjątkowego, skomplikowanego i ogromnego systemu rowów związanych najprawdopodobniej z działalnością społeczności z wczesnej epoki brązu.

Kwadratowe obiekty rowkowe z epoki żelaza (?) z okolic Gniechowic (fot. P. Wroniecki)

Oprócz okrągłych założeń z rowami odkryto cały szereg obiektów o często nieregularnych kształtach, z których część może być wiązana z działalnością społeczności rolniczych neolitu i wczesnej epoki brązu, ale też i zapewne późniejszych ugrupowań.

Domniemane założenie o charakterze wiejskim z okolic Brzezimierza (fot. P. Wronieki)

W przeciwieństwie do innych regionów, np. Małopolski czy Lubelszczyzny, krajobraz śląskich pól pozbawiony jest tak charakterystycznych elementów jak kurhany. Ostatni z nich, potężny grobowiec z wczesnej epoki brązu w Szczepankowicach, zniknął z powierzchni ziemi na początku lat 60. XX wieku. Jedynym ich śladem zachowanym do dzisiaj mogą być obserwowane z powietrza dookolne rowki, otaczające pierwotnie nasyp grobowca oraz znajdujące się w ich wnętrzu jamy grobowe.

Nieokreślone założenie z okolic Ludowa Śląskiego (fot. P. Wroniecki)

Susza i deficyt wody tak odczuwalny w ostatnich latach był zbawienny dla wyników wykonywanej prospekcji. Dzięki temu wyróżniki będące podstawą identyfikacji obiektów archeologicznych ujawniały się często i dotyczyły różnych ich typów. Dotyczyło to chociażby tak przeważnie niewielkich obiektów jak jamy konstrukcyjne, dzięki czemu można było zarejestrować obecność domów słupowych związanych ze społecznościami neolitycznymi i z epoki brązu.

O ile w tradycyjnych badaniach archeologicznych archeolog wybiera stanowisko, które staje się celem jego działań, to w przypadku wykonywania nalotów bardzo często stanowisko „wybiera” badacza, przynajmniej tak twierdzi Piotr Wroniecki.

To bardzo częsta sytuacja. Również podczas realizacji naszego projektu nastawionego na rejestrację stanowisk z neolitu i epoki brązu duża część odkrytych i zarejestrowanych obiektów pochodzi z późniejszych okresów. Duża część z nich to stanowiska unikatowe bądź dotąd nie identyfikowane lub uznane za  nie występujące w Polsce. Dotyczy to np. prostokątnych obiektów rowkowatych, które mogą być datowane na późną epokę brązu i epokę żelaza. Mogły one spełniać funkcję obrzędowe, w tym związane z obrzędowością pogrzebową, chociaż nie można również wykluczyć, że są reliktami farm z tego czasu. W kilku przypadkach w bardzo widowiskowy sposób, formie wyróżników roślinnych ujawniły się grodziska średniowieczne. Niestety najczęściej dotyczy to tych z nich, które są już w znaczny sposób zniszczone, a często nawet monumentalne dzieła obronne są prawie całkowicie zniwelowane (np. Gniechowice, Stary Zamek, Chrzelice).

Bardzo interesujące są relikty zaginionych średniowiecznych wsi zlokalizowane w rejonie Brzezimierza. Ukazały się one w formie systemów rowów, będących zapewne ich granicami, jak również stanowiących ich wewnętrzne podziały. W obrębie wsi można zidentyfikować konstrukcje, które mogą być miejscami po dworach na kopcach. Interpretacja tych stanowisk wymaga dalszych badań, ale nasuwają się skojarzenia z podobnymi obiektami znanymi np. z Flandrii, a ich pojawienie się można najprawdopodobniej ze średniowiecznym osadnictwem flamandzkim na Śląsku.

Dotychczasowe wyniki każą się zgodzić również z innym stwierdzeniem z „Wniebowziętych: „Panie trzeba tam być i zobaczyć. Potęga! Potęga! No mówię Panu! Piękny jest nasz kraj z lotu ptaka!”

Prospekcja lotnicza na Dolnym i Górnym Śląsku wykonywana była w ramach projektu badawczego Narodowego Centrum Nauki, w ramach konkursu Sonata-Bis pt. „Zmiana kulturowa w neolicie i wczesnej epoce brązu na Śląsku. Interdyscyplinarny dialog w dobie nowych metod” (DEC-2013/10/E/HS3/00141).

Nieokreślone założenie z okolic Głownina (fot. P. Wroniecki)

Siódma edycji “Prospekcja Małopolska”. Zapraszamy do współpracy.

ryc3

Osada z epoki żelaza w Rzemienowicach. Na zdjęciach widoczne ślady po półziemiankach.

Między 26 a 28 czerwca poraz siódmy odbędzie się akcja prospekcji lotniczej w rejonie woj. małopolskiego i świętokrzyskiego. Z pokładu awionetki przez trzy dni wykonywane będą zdjęcia lotnicze w celu prospekcji archeologicznej, czyli odkrywania nowych stanowisk archeologicznych jak, a także dokumentacji znanych już obiektów.

ryc1Obszar objęty prospekcją lotniczą w 2016

Prospekcja lotnicza odbywa się co roku latem od 2010r. Od 2015r. naloty odbywają sie w ramach projektu naukowego “Ukryte krajobrazy kulturowe zachodniomałopolskich wyżyn lessowych. Metody niedestrukcyjne w archeologicznym studium osadniczym” dzięki wsparciu Narodowego Centrum Nauki. Jego celem jest nieinwazyjne badanie struktur oraz form osadniczych przy zastosowaniu metod teledetekcyjnych i geofizycznych.

Pierwsza edycja “Prospekcji Małopolska” w 2010r. była bezpośrednio związana z powstaniem naszego filmu dokumentalnego nt. archeologii lotniczej pt. “Czy leci z nami archeolog“.

Podczas siedmiu lat prospekcji lotniczej i zaangażowaniu wielu osób udało wykonać się kilka tysięcy zdjęć, które ujawniły ponad 300 miejsc z podziemnymi strukturami archeologicznymi. Niektóre z odkryć ukazują nieznane wcześniej rozległe stanowiska pradziejowe czy z epoki żelaza, opuszczone późnośredniowieczne osady, grodziska średniowieczne oraz rozbudowane obronne osiedla z epoki brązu i neolitu.

W związku z tym przedsięwzięciem, autorzy informujemy że jeżeli ktoś z czytelników zechciałby znaleźć się w posiadaniu zdjęcia z lotu ptaka terenów, które będą w obrębie badanego obszaru, to jest to jak najbardziej możliwe. Prosimy o kontakt w celu uzgodnienia szczegółów (email: piotr.wroniecki (at) gmail (dot) com.

Zdjęcia historyczne Warszawy w Google Earth

23 września 1939, po raz ostatni w eter poszły osławione słowa Stefana Starzyńskiego:

“Chciałem by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielka będzie. Ja i moi współpracownicy kreśliliśmy plany, robiliśmy szkice wielkiej Warszawy przyszłości. I Warszawa jest wielka. Prędzej to nastąpiło, niż przypuszczano. Nie za lat pięćdziesiąt, nie za lat sto, lecz dziś widzę wielką Warszawę. Gdy teraz do was mówię, widzę ją przez okna w całej wielkości i chwale, otoczoną kłębami dymu, rozczerwienioną płomieniami ognia, wspaniałą, niezniszczalną, wielką, walczącą Warszawę. I choć tam gdzie miały być wspaniałe sierocińce gruzy leżą, choć tam gdzie miały być parki dziś są barykady gęsto trupami pokryte, choć płoną nasze biblioteki, choć palą się szpitale – nie za lat pięćdziesiąt, nie za lat sto, lecz dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy.”

W programie Google Earth można oglądać archiwalne zdjęcia lotnicze i satelitarne niektórych obszarów. Jednym z niewielu takich terenów w Polsce jest Warszawa. Zbiór fotografii jest z dnia na dzień coraz bogatszy. Dotychczas udostępniono zdjęcia stolicy z końca 1935 i 1945 roku. Mimo, że odstęp czasu to tylko 10 lat, wojna, której poligonem stała się między innymi Warszawa, zniszczyła niemal doszczętnie urokliwą architekturę miasta. Spadziste ceramiczne dachy zapadły się i oczom fotografów w 1945 roku ukazały się zgliszcza Warszawy. Zrobione wtedy zdjęcia, można teraz obejrzeć za darmo w internecie.

1Ruiny Warszawy w 1945 r. Okolice pl. Zawiszy.

Zdjęcia te są cennym źródłem informacji, ukazują jednak nie tylko wielkie spustoszenie jakie przyniosła ze sobą II Wojna Światowa. Są także dowodem na to jak wydarzenia historyczne wpływają na otaczającą nas przestrzeń i rzeczywistość. Nie spełniają tylko funkcji dokumentalnej, ukazującej plan i stan miasta z dawnych czasów, pozwalają lepiej zrozumieć pewne zdarzenia. Niewątpliwie każdy z nas widział zdjęcia ruin powojennej Warszawy, jednak dopiero tak szerokie spojrzenie wyraźnie i dobitnie ukazuje dramatyczne realia tamtych czasów.

=============

Stare Miasto

2Warszawska starówka przed wojną. 1935r.3Podczas Powstania Warszawskiego w 1944r. starówka przestaje istnieć. Zamek Królewski zostaje całkowicie zrównany z ziemią.4Odbudowana w latach 1970′ starówka jest jedną z głównych atrakcji turystycznych w Warszawie. 2009 rok.

=============

Pałac Saski

6Pałac Saski przed wojną w 1935 r.5Ruiny Pałacu Saskiego po wysadzeniu przez Niemców. Rok 1945.8Badania archeologiczne w tym samym miejscu. Na zdjęciu widać odsłonięte fundamenty dawnego założenia pałacowego. 2007 rok.9Obecny pl. Piłsudskiego

=============

PKiN

10Jak wyglądała Warszawa przed wybudowaniem Pałacu Kultury i Nauki? Rok 1935.11Właśnie w tym miejscu nowa władza postanowiła wybudować budynek, który obecnie jest znakiem rozpoznawczym Warszawy. Rok 1945.12Obecny pl. Defilad i PKiN

=============

Most Poniatowskiego

13Most Poniatowskiego w 1935r.14Most Poniatowskiego w 1945r.15Most Poniatowskiego obecnie.

=============

Bielany

16Rok 1945. Bielany; skrzyżowanie ulic Żeromskiego i Marymonckiej.17Dawny PKS Marymont. Po prawej stronie widoczny nieistniejący już dworzec PKS. Na polanie pomiędzy ulicami rozbił się cyrk. 2002 rok.18Budowa stacji metra Słodowiec. 2007 rok.19Metro Słodowiec obecnie.

PW

Google Earth – mapy historyczne. Krótki poradnik.

Wersja 5.0 Google Earth przyniosła ze sobą możliwość oglądania zdjęć historycznych. Poniżej prezentujemy krótki poradnik jak posługiwać się tą opcją oraz jakie oferuje możliwości.

Zdjęcia historyczne

Aby móc przemieszczać się w czasie należy wybrać z menu zakładkę Widok, a w niej opcję Obrazy historyczne (Fot.1). W górnym lewym narożniku pola mapy wyświetlona zostanie suwak,  którym od tej pory możemy zmieniać wyświetlane zdjęcie (Fot.2). Można to robić ustawiając znacznik na określonej pozycji lub używając strzałek po obu stronach suwaka. Ikony lupy pozwalają przybliżać lub oddalać wyświetlane zakresy suwaka – jest to przydatne, jeżeli dany obszar ma dużo zdjęć wykonanych w małych odstępach czasu.

fot1Fot. 1 – Menu->Obrazy historyczne.

fot2Fot. 2 – Suwak zmieniający wyświetlane zdjęcie.

Ponadto, po kliknięciu na ikonę klucza francuskiego, mamy do dyspozycji menu (Fot.3), w którym możemy z większą precyzją zarządzać datą i czasem by uzyskać obraz w konkretnych ramach czasowych.

fot3Fot. 3 – Zaawansowane ustawienia.

Podróż w czasie

Podstawowym celem zdjęć historycznych jest możliwość zobaczenia jak dane miejsce wyglądało w przeszłości i zaobserwowania zachodzących zmian. W warunkach miejskich pozwala to na prześledzenie zmian urbanistycznych. Dzięki dodaniu ponad rok temu do bazy fotograficznej zdjęć z dwudziestolecia międzywojennego i okresu II wojny światowej historia miast staje się bliższa niż kiedykolwiek. Możemy w ten sposób obejrzeć m.in. Wenecję, Florencję, Genewę, Rzym, Neapol, Ratyzbonę, Gdańsk czy Wrocław. Możemy zwiedzić zarówno przedwojenną Warszawę (zdjęcia z 1935 r. przedsiębiorstwa Fotolot, będącego częścią LOT-u ), obejrzeć ogrom zniszczeń z II wojny światowej (zdjęcia lotnictwa radzieckiego z 1943 r.) czy chociażby prześledzić zniszczenia i odbudowę Berlina (na zdjęciach kolejno z lat 1943, 1945 i 1953).

Posłużę się przykładem Pałacu Lubomirskich. Wybudowany w XVIIIw. Pałac przed II wojną światową znajdował się w rękach Urzędu Miasta Warszawy. Podczas oblężenia Warszawy w 1939 r. budynek został spalony przez Niemców. W 1950 r. skończono jego odbudowę a w 1970 r. zapadła decyzja o obróceniu i przesunięciu budynku tak, by zamykał kompozycję Osi Saskiej – założenia związanego z Pałacem i Ogrodem Saskim. Dostępne w Google Earth zdjęcia uwieczniają te zmiany.

fot4Fot. 4 – Pałac Lubomirskich w 1935 r., ówcześnie w rękach Wacława Moszkowskiego, który przekształcił budynek w kamiennicę.

fot5Fot. 5 – Pałac w 1943 r., zniszczenia jeszcze z 1939 r.

fot6Fot. 6 – Pałac w 2009 r. Od początku lat 70’tych obrócony o 78 stopni.

Innym ciekawym miejscem jest Plac Piłsudskiego w Warszawie, na którym niegdyś stała neoklasycystyczna rezydencja króla Stanisława III Sasa – Pałac Saski. Dzisiaj po założeniu pozostał jedynie fragment arkad mieszczący Grób Nieznanego Żołnierza. Na zdjęciach w Google Earth możemy obejrzeć założenie pałacowe w kształcie z przed wysadzenia przez nazistów w grudniu 1944 r. oraz związane z tym aktem gruzy.  Ponadto na zdjęciach zostały uwiecznione wykopaliska prowadzone na obszarze fundamentów pałacowych od 2005 r. Fundamenty wpisane zostały do rejestru zabytków i obecnie spoczywają zasypane piaskiem pod płytami i trawnikami Placu Piłsudskiego.

fot7Fot. 7 – Pałac Saski w 1935 r.

fot8Fot. 8 – Gruzy pałacu po wysadzeniu przez Niemców w 1944 r.

fot9Fot. 9 – Plac Piłsudskiego w 2007 r. z widocznymi fundamentami odsłoniętymi w ramach prac archeologicznych.

fot10Fot. 10 – Plac Piłsudskiego współcześnie. Po królewskiej rezydencji pozostał jedynie Ogród Saski wraz z widoczną fontanna.

Ślady zniszczeń z czasu II wojny światowej można prześledzić również w innych miastach objętych działaniami wojennymi. Chociażby w Berlinie. Wybrałem jako przykład berlińskie lotnisko Tempelhof. Port został oddany do użytku w 1923 r. W 1934 r. podjęto decyzję o przebudowie w związku z wizją Berlina Alberta Speera. Podczas II wojny światowej Tempelhof był miejscem ataków lotniczych – na jego terenie montowano bombowce Junkers Ju 87 Stuka a później myśliwce Focke-Wulf Fw 190. Sowieci zdobyli lotnisko podczas walk o Berlin, a w ramach paktu z Jałty przekazali stronie amerykańskiej*. Na zdjęciach w Google Earth widać nietkniętą płytę lotniska w 1943 r. oraz poznaczoną śladami wybuchów w 1945 r.

fot11Fot. 11 – Berlin Tempelhof w 1941 r. za czasów III Rzeszy.

fot12Fot. 12 – Lotnisko Tempelhof poznaczone śladami po wybuchach w marcu 1945 r.

Oprócz oglądania konkretnych miejsc i budynków obrazy historyczne można wykorzystać aby zrozumieć historię danego terenu. Miasta w końcu przechodzą nieprzerwaną metamorfozę w wyniku budowania, wyburzania, modyfikowania czy wręcz przesuwania budynków. Miejsca tracą swoje pierwotną funkcję ale nierzadko pozostawiają ślady swojej obecności w tkance miejskiej.

Przykładowo, istnienie parku na warszawskim Rakowcu o skomplikowanej formie, bardzo nietypowej dla tego rodzaju obiektu, można prześledzić w czasie. Cofając się do zdjęć z okresu II wojny światowej odkrywamy, że był to wcześniej fort. Posługując się powszechnymi serwisami jak Wikimapia można ustalić, iż był to jeden z fortów Twierdzy Warszawa, a konkretnie Fort Tscha-M “Rakowiec”. Obecnie jest to park powszechnie nazywany górkami, głównie ze względu na zachowane linie wałów, będące zimą miejscem zjeżdżania na sankach.

fot13Fot. 13 – Współczesny park na Rakowcu – nieregularny kształt widać zarówno w terenie jak i z powietrza.

fot14Fot. 14 – Przedwojenna konstrukcja Fortu “Rakowiec” z wyraźnie widocznymi w terenie rolniczym fosami i wałami.

Wyznaczniki wegetacyjne i glebowe

Wirtualne podróże po terenach wiejskich również mogą przynieść efekty. Zdjęcia wykonane o różnych porach roku miejsc, gdzie zmieniane są gatunki uprawianych roślin pozwalają na prześledzenie występowania wyróżników wegetacyjnych i glebowych. Dzięki temu możemy lokalizować oraz weryfikować zasięgi stanowisk i obiektów archeologicznych. Poniżej widać zdjęcia nieprzebadanego stanowiska archeologicznego o różnych porach roku. Obecnie prezentowane domyślnie zdjęcie w Google Earth nie daje żadnych sygnałów, że obszar ma wartość archeologiczną. Wystarczy jednak zmienić zakres czasowy i na starszym zdjęciu ujawnione mamy wyróżniki świadczące o istnieniu kilku linii wałów.

fot15Fot. 15 – Obecny widok stanowiska archeologicznego w Google Earth. Nie dość, że teren nie wygląda ciekawie z punktu archeologicznego, to jeszcze mamy miejscowe zachmurzenie.

fot16Fot. 16 – Zdjęcie historyczne ujawniające wyróżniki wegetacyjne i glebowe.

Powyższe przykłady pokazują, że warto spędzić trochę czasu badając zmienność wybranych miejsc w czasie, co zaowocować może sensacyjnymi odkryciami bądź weryfikacją informacji o danym obszarze. Google Earth staje się narzędziem oferującym archeologom coraz więcej możliwości przez co można śmiało włączyć go do zestawu nieinwazyjnych metod prospekcji.

Obecną wersję programu Google Earth (6.0.1) można ściągnąć w polskiej wersji językowej z oficjalnej strony Google:

http://www.google.com/intl/pl/earth/index.html

Marcin Jaworski

______________________
 * - Jako ciekawostkę mogę dodać, że Luftwaffe zaminowało podziemne korytarze pod lotniskiem. Dowództwo radzieckie postanowiło zalać je wodą i zamknąć, w związku z zagrożeniem wybuchu. Pozostają zalane i niezbadane do dzisiaj z powodu znajdowania się tam materiałów wybuchowych.

III Edycja Prospekcji Lotniczej Małopolska

W dniach 29.06 – 02.07 odbędzie się III edycja akcji prospekcji lotniczej w rejonie woj. małopolskiego i świętokrzyskiego. Ponownie będziemy wykonywać zdjęcia lotnicze w promieniu 150 km wokół lotniska Aeroklubu Krakowskiego w Pobiedniku Wielkim. Naszym celem jest rozpoznanie nowych stanowisk archeologicznych, a także dokumentacja znanych już obiektów zarówno podziemnych jak i posiadających własną formę terenową.

Do tej pory, podczas ponad 15 godzin lotów wykonaliśmy tysiące zdjeć obiektów archeologicznych w tym rejonie.. Efekty poprzednich edycji akcji można obejrzeć w naszej galerii oraz w artykułach na stronie SKN Wod.o.lot (tutaj , tutaj i tutaj).

Loty będą się odbywajać się w ramach produkcji filmu “Czy Leci z Nami Archeolog?”. Obecnie film jest na etapie montażu, pierwszy pokaz wersji roboczej miał miejsce w Muzeum Śląskim w Katowicach podczas Nocy Muzeów 2012. Kolejny prapremierowy pokaz odbędzie się podczas dni otwartych w Grodzisku Żmijowiska (oddział Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu) 21 i 22 lipca, na który serdecznie zapraszamy.

Ponownie oferujemy wykonanie sesji zdjęć lotniczych wybranego terenu w obrębie badanego obszaru (na ilustracji powyżej).

Chętnych do współpracy prosimy o przesłanie dokładnej lokalizacji miejsca, którego zdjęcia chcą Państwo uzyskać.
Należy także uzgodnić z organizatorem wysokość opłaty za dodatkową benzynę, potrzebną na ewentualne zboczenie z kursu.

Trasa przelotów będzie ostatecznie ustalona w ostatnim tygodniu czerwca. Do tej pory można przysyłać wszelkie sugestie i pomysły co do jej modyfikacji. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy też na płytę lotniska w Pobiedniku Wielkim (szczegółowe informacje po kontakcie mailowym piotr.wroniecki [at] gmail.com ).

Harmonogram:
– 28 czerwca: przybycie ekipy lotniczej do Pobienika Wielkiego
– 29 czerwca do 2 lipca: prospekcja lotnicza

Uczestnicy:
– Krzysztof Wieczorek – pilot i archeolog
– Szymon Wieczorek – pilot
– Stanisław Maksymowicz – operator kamery
– Piotr Wroniecki – archeolog

Podczas poprzednich dwóch edycji pogoda niestety nas nie rozpieszczała (w 2010 szalała powódź, a w 2011 było 10 stopni i ulewy). Mamy nadzieje, że słynne powiedzenie „do trzech razy sztuka” tym razem się sprawdzi! Dokładną relację z samej akcji (plus kilka zdjęć) będzie można przeczytać na naszej stronie oraz serwisach SKN “Wod.o.lot” i Archeowieściach.

Zachęcamy równiez do wspierania Szymona Wieczorka (syna Krzysztofa), w jego walce w konkursie „Stypendium z Wyboru”. Przy pomyślnym wyniku głosowania otrzymane środki zostaną przeznaczone na wynajem samolotu i odkrywanie nowych stanowisk archeologicznych poprzez robienie zdjęć lotniczych.

Wyniki tych poszukiwań będą udostępnione publicznie na stronie Archeolot.net. Można wesprzeć projekt Szymona głosując na niego TUTAJ! Każdy głos się liczy!

Prezentacja filmowa Szymona do konkursu \”Stypendium z Wyboru\”

[PW]


Koniec testów systemu TAG!

Zakończyły się testy oprogramowania “TAG!” do oznaczania zdjęć lotniczych dla potrzeb archeologii. Już w ciągu pierwszego tygodnia użytkownicy przeanalizowali ok. 1000 zdjęć. Przez 3 miesiące program dostępny pod adresem tag.archeolot.net przetestowało 2000 użytkowników. Ich uwagi i wskazówki posłużą do ulepszenia systemu, który docelowo ma się stać częścią programu Zooniverse.

Na podstawie wyników testów widać, ze większość użytkowników poprawnie zaznaczało anomalie we wzroście wegetacji spowodowane obecnością obiektów archeologicznych. Premiera ulepszonej wersji oprogramowania odbędzie się w Muzeum Śląskim w Katowicach podczas Nocy Muzeów 19 maja. Przygotowane zostaną stanowiska z interaktywnymi ekranami na których będzie można przetestować nową wersję oprogramowania. Premiera ma zostać połączona z wystawą zdjęć lotniczych i pokazem pierwszej wersji filmu “Czy leci z nami archeolog?“.

Program jest cały czas ulepszany i wciąż zachęcamy do wysyłania kolejnych wskazówek dotyczących jego funkcjonowania. Liczymy także na odzew naukowców, którzy chcieliby wykorzystać oprogramowanie do swoich badań naukowych.

Dodatkowe informacje o systemie TAG pojawiły się w internecie na Archeowieściach i w Serwisie Nauka w Polsce PAP

Poniżej kilka przykładów oznaczeń w wykonaniu użytkowników TAG!:

(PW)

Podsumowanie roku 2011 i dalsze plany

http://tag.archeolot.net – kliknij by przejść do strony

Krótkie podsumowanie bardzo intensywnego roku 2011: udało nam się zamknąć etap pozyskiwania ujęć do filmu, zorganizować kolejną akcję prospekcji lotniczej w Małopolsce (nowa galeria zostanie dodana w nowym roku) oraz pomóc informatykom przy tworzeniu nowatorskiego oprogramowania do analizy zdjęć lotniczych i satelitarnych. Program ten jest obecnie w fazie testowania.

Ponad 700 osób wcieliło się w rolę archeologa lotniczego, testując pierwszą wersję aplikacji.

Zachęcamy każdego z Was do osobistego przetestowania pierwszej wersji programu. Program jest wzorowany na serwisie http://www.zooniverse.org, na którym ludzie z całego świata analizują zdjęcia kosmosu (np. klasyfikują galaktyki na zdjęciach z teleskopu Hubble’a) i tym samym opracowują ogromną ilość danych. Dziś łatwo o dane (zdjęcia kosmosu czy zdjęcia powierzchni Ziemi), ich ilość jest wręcz przytłaczająca i naukowcy nie są w stanie przeanalizować wszystkiego. Obecnie trwają pracę nad nową, udoskonaloną, wersją aplikacji.

Aplikacja ta jest dostępna pod adresem http://tag.archeolot.net lub w górnym menu po prawej stronie.

Obecne postępy prac nad samym filmem pozwalają nam szacować, że film ujrzy światło dzienne w wakacje roku 2012. W wielkich trudach powstała robocza wersja filmu, którą teraz “szlifujemy”. Jesteśmy także na etapie poszukiwania wydawcy i patrona.

(PW)